Radio pod kroplówką
Dziennik Wschodni, 27 października 2005
Ratunek dla studenckiej rozgłośni
Znalazły się pieniądze na dalszą działalność Radia Centrum. Rozgłośnia otrzymała od UMCS (czyli swojego właściciela) 150 tys. zł. Gdyby nie to, radio do końca roku zostałoby bez grosza. - Tegoroczny budżet stacji był nierealny i to od samego początku - mówi Anna Pajdzińska, prorektor UMCS.
Co dalej? Radio mają dofinansować dwa wydziały UMCS: humanistyczny i politologii. W zamian za praktyki w stacji dla studentów specjalizacji dziennikarskich. W sumie ok. 500 godzin - Za praktykę trzeba płacić. Dlaczego Centrum nie miałoby być tak wspierane? - dodaje Pajdzińska.
Ale nie obędzie się bez cięć. Głównie wynagrodzeń. Spora część radiowców będzie pracować za darmo. Zagrożone są stanowiska realizatorów dźwięku. Zmieni się też program. Zwłaszcza w ciągu dnia. Muzyka będzie nieco mniej niszowa niż teraz. I ma przyciągnąć więcej słuchaczy. Teraz ma ich niewielu. Nadal dominować będzie rock, ale w bardziej popularnym wydaniu. Pozostaną natomiast wieczorne audycje, adresowane do miłośników konkretnych gatunków muzycznych. One cieszą się zainteresowaniem. Z kolei władze uczelni mówią o wprowadzeniu większej liczby serwisów informacyjnych, zwłaszcza lokalnych. Teraz są zaledwie trzy wydania dziennie. Radio ma problemy z wypełnieniem zobowiązań określonych w koncesji na nadawanie programu.
Kilka dni temu Radiu Centrum nadającemu w eterze stuknęło 10 lat. Oficjalne urodziny odbędą się w sobotę.
DRS |