Profesor z KUL-u oskarżony o pobicie 10 marca 2010 @15:49
 Fot. www.kul.pl |
Współpracowniczka Instytutu Historii KUL złożyła w prokuraturze doniesienie, że na terenie uczelni była popychana i uderzona przez profesora tego instytutu - Jana K. Sprawą zajął się rzecznik dyscyplinarny KUL. Do czasu jej wyjaśnienia, profesor został zawieszony w obowiązkach.
Jak dowiedział się "Dziennik Wschodni" do zdarzenia doszło 25 stycznia 2010 r. Szarpanina rozpoczęła się w jednym z pokojów instytutu, a następnie przeniosła się na korytarz, gdzie zajście obserowało kilkanaście osób. Pokrzywdzona złożyła w prokuraturze doniesienie o pobiciu: - Poinformowała, że spotkała się z tym człowiekiem w jego pokoju na terenie uczelni. Mężczyzna zażądał, żeby opuściła pomieszczenie. Następnie zaczął ją popychać w kierunku drzwi. A potem uderzył pięściami w plecy - powiedziała "Dziennikowi Wschodniemu" Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Pomimo tego, że zaraz po zajściu pokrzywdzona zrobiła obdukcję która wykazała otarcia naskórka w obrębie łopatki, a jej wersję zdarzeń potwierdzają świadkowie awantury, prokuratura zdecydowała o umorzeniu postępowania sugerując pokrzywdzonej, żeby wniosła prywatny akt oskarżenia. Powód to "brak interesu społecznego we wszczęciu postępowania z urzędu". Pobita kobieta zaskarżyła jednak decyzję prokuratury. Sprawę rozstrzygnie sąd.
Jeśli profesorowi zostanie udowodniona wina, grozi mu wyrzucenie z uczelni oraz grzywna, ograniczenie wolności lub kara do dwóch lat więzienia.
(MŚ) |