Zabił go tlenek węgla? 26-latek zmarł w samochodzie
Nieznane są przyczyny śmierci 26-latka z Łęcznej. Ciało mężczyzny zostało znalezione przez jego znajomą w samochodzie zaparkowanym w prywatnym garażu. Policja przypuszcza, że ofiara zatruła się tlenkiem węgla.
Z soboty na niedzielę, około godziny 3.00 nad ranem, policja otrzymała zgłoszenie od młodej kobiety. 20-latka zawiadomiła, że jej znajomy, z którym przebywa w samochodzie, jest nieprzytomny. Na miejsce od razu przybyli policjancji oraz lekarz, który stwierdził zgon mężczyzny.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że para weszła do garażu około godziny 21.00. Przez pewien czas w samochodzie pracował silnik, aby ogrzać wnętrze. W pewnym momencie kobieta usnęła, a gdy się ocknęła, jej towarzysz był nieprzytomny. Próby wybudzenia go nie przyniosły rezultatów.
Decyzją prokuratora, ciało mężczyzny zostało zabezpieczone. Niezbędna będzie sekcja zwłok, która wyjaśni, co było przyczyną zgonu 26-latka.
(JP)


