Oprotestują wysokie ceny benzyny. Czy stacje czeka paraliż?
Wysokie ceny paliw biją społeczeństwo po kieszeni. Przeciwko temu protestują kierowcy i zapowiadają blokadę stacji benzynowych. Lepiej je omijać między godz. 18 a 19.
Na podwyżkach najwięcej tracą taksówkarze. - W tej chwili koszt paliwa pochłania połowę moich zarobków - żali się Halina Sapała. Akcję wymierzoną przeciwko polskiemu rządowi i największym koncernom organizuje Polska Inicjatywa Obywatelska. Wszystko dlatego, że paliwo jest za drogie, nawet w porównaniu ze standardami europejskimi, a blisko połowę jego ceny pochłania akcyza, cło i inne opłaty. - Nasza cierpliwość kończy się - alarmuje koordynator przedsięwzięcia w Lublinie, Piotr Włodarski.
Kierowcy zatrzymają się przy dystrybutorach i zatankują za złotówkę. - Potem zgodnie z prawem zapłacimy za zakup, wrócimy do samochodu i zatankujemy ponownie. I tak przez godzinę - tłumaczy Paweł Włodarski.
Ogólnopolska akcja skupi się na dużych miastach. Protestujący w Lublinie spotykają się na Statoilu przy Alei Kraśnickiej o godz. 18. O tej samej porze kierowcy ze Świdnika zbiorą się na parkingu przy supermarkecie Kaufland. Później uczestnicy rozdzielą się i włoski strajk przeniesie się w inne miejsca. Ich celem będą przede wszystkim stacje grup Lotos i Orlen. Blokada potrwa do godz. 19.
(RN)
| Załącznik | Wielkość |
|---|---|
| gas.jpg | 14.37 KB |


